POKAZAŁ MI MOC DUCHA ŚWIĘTEGO
Przyjechałam do Polski z Brazylii. Zamieszkałam u starszej pani, którą nazywałam „babcią”. Pewnego dnia jej stary znajomy, o. Józef zaprosił nas na rozmowę. Był ciekawy, co taka młoda kobieta z Brazylii robi w Polsce. Wtedy nikt tego nie rozumiał, nawet moja rodzina z Brazylii nie chciała, abym jechała tak daleko. I po co?
Myślałam, że będę tu rok, nauczę się języka i wrócę do domu. Ale w tej prywatnej rozmowie z o. Józefem, Ojciec sam mi wyjaśnił, dlaczego tutaj przyjechałam – ponieważ to Bóg chciał mnie w Polsce. Zażartował wtedy: „Bóg wziął cię za włosy i przerzucił przez ocean do Polski”.
Trafiłam do wspólnoty Mocni w Duchu, było mi to potrzebne. Ta wspólnota zmieniła moje życie duchowe, a o. Józef zmienił mój sposób patrzenia na kapłanów. Ojciec był inny – był jednym z nas, nie wywyższał się, nie chciał się przypodobać biskupom. Dla niego ważni byli ludzie i Bóg.
Wspólnota nauczyła mnie modlitwy i gdy czasem mi w życiu ciężko, gdy boję się – modlę się po polsku. Tutaj zyskałam nie tylko znajomość z Duchem Świętym, ale też przyjaciół na całe życie. Obecnie mieszkam w Niemczech, ale nawet teraz, po dziesięciu latach – widzę, jakie ogromne znaczenie miała obecność o. Józefa w moim życiu. To było przygotowanie, z którego czerpię do dzisiaj.
Dzisiaj nie jestem już sama – mam męża i dzieci. Ale to o. Józef pokazał mi moc Ducha Świętego, który kiedyś był dla mnie jakimś „gołębiem”. A tu nagle ten „gołąb” stał się ważny w moim życiu! Moja odpowiedzialność teraz, to przekazać mojej rodzinie wiarę w Boga Ojca, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. Tak więc spotkanie Ojca Józefa przysłużyło się nie tylko mnie samej, ale służy teraz mojej rodzinie w pogłębianiu wiary…
Aracelia Przybyszewski