Duch Święty wieje kędy chce i jak chce.

Nasze życie z Duchem Świętym zaczęło się na początku 1988 roku. W tym czasie dane było nam zapoznać się z o. Józefem na pływalni. Postanowiliśmy wówczas razem, że będziemy uprawiać sport. Niemal każdego dnia korzystaliśmy z sali gimnastycznej, grając najpierw w kosza czy siatkówkę, a potem trenując długodystansowe pływanie w basenie. Spotkania z Ojcem nie były wyłącznie "sportowe", ale była to od pierwszego spotkania ewangelizacja i formacja nas. Ojciec Józef mówił nam o "innym życiu", czego na początku nie rozumieliśmy. Każde nasze spotkanie z Nim to było nowe odkrywanie aspektu "innego życia", czyli życia w Duchu Świętym. Do takiego życia Ojciec przygotowywał nas poprzez dwudniowe spotkania formacyjne, jak "Łodzianka" czy "Łagiewniki", oraz liczne rekolekcje ignacjańskie, które miały miejsce w Lubomierzu, w Woli Lipienieckiej, Świętej Lipce i w Wolborzu.
W połowie 1988 roku o. Józef zaprosił mnie, bym zaangażowała się w tworzenie Ośrodka Odnowy w Duchu Świętym. Oczywiście chętnie się zgodziłam, ponieważ wizja tego Ośrodka, którą wtedy przedstawiał, była dla mnie bardzo realna i przekonywująca, a poza tym sam Ojciec od pierwszej chwili stał się dla nas wielkim przyjacielem i kochanym Józeczkiem.
Swoją charytatywną posługę w Ośrodku rozpoczęłam we wrześniu 1988 roku i jednocześnie założyłam kronikę wydarzeń tego Ośrodka, którą nadal prowadzę.
W 1990 roku dane mi było podjąć pracę w szkole średniej jako katechetka, a Ośrodek przejęły inne osoby, także współpracując charytatywnie. I tak co pewien czas przychodziły nowe osoby.
Z chwilą wydania przez Ojca pierwszej książki Z grzechu do wolności, a było to w 1992 roku, Ośrodek zaczął funkcjonować nieco inaczej. Od tego roku zaczęły podejmować pracę etatową różne osoby i co jakiś czas się zmieniały.
Z perspektywy 15 lat dane mi było zobaczyć, jak Duch Święty poprzez Ojca czynił wielkie rzeczy a wszystko to, co nam mówił Ojciec na początku swojej posługi, wypełniało się w czasie.
Dzisiaj szczególnie dziękuję Panu za o. Józefa, ponieważ kiedy go poznaliśmy, nasza druga córka Dorota miała wtedy 2 lata. I dane jej było wzrastać przy o. Józefie, co było szczęściem i błogosławieństwem dla nas. W 2000 r. Dorotka przy Ojcu rozpoczęła ewangelizację poprzez grę na skrzypcach.
Ojciec Józef zostawił nam wszystkim "sekret Jezusa" i przesłanie - trzy razy miłość, to znaczy, żyć miłością, mówić o miłości i dawać miłość. Amen

Grażyna Szpaderska