-
-
Ojca Józefa Kozłowskiego poznaliśmy z żoną kilkanaście lat temu. Bardzo szybko nasze relacje stały się osobiste, przyjacielskie. On nas wprowadził do Odnowy w Duchu Świętym i to był bardzo ważny zwrot w naszym życiu, ukierunkowanie poszukiwań głębszego sensu wiary. Jego pełen chrześcijańskiej miłości, serdeczny stosunek do nas spowodował, że tym łatwiej, z radością przyjęliśmy na nowo prawdę o Jezusie Chrystusie jako naszym osobistym Zbawicielu. Wspominamy długie godziny rozmów, toczonych przez te lata wieczorami w naszym domu, także przed samą chorobą Ojca. Nawet gdy dotyczyły trudnych spraw politycznych i społecznych, o. Józef ukazywał z dużą przenikliwością ich duchowe aspekty. Podczas wielu spotkań dostrzegaliśmy, że ma on niezwykłą umiejętność łączenia praktycznego podejścia do spraw wiary w życiu codziennym z głębokim, natchnionym przekazem Bożej miłości. To było inspirujące dla nas i dla innych, gdyż zapalało w sercach ogień miłości do Jezusa i bliźnich. Odczuwaliśmy – poprzez słowa i całą postawę o. Józefa – jego pełną gotowość do niesienia pomocy potrzebującym i to, że jest prowadzony przez moc Ducha Świętego. Uczyliśmy się od niego. To dzięki Bożej łasce i Bożej obecności w życiu Ojca, wielu ludzi odnalazło prawdziwą drogę i stało się uczniami Jezusa. Taka była w istocie do końca nasza więź z o. Józefem – przeniknięta serdeczną troską, wzajemnym zrozumieniem i zwykłą ludzką sympatią, ale zakorzeniona w głębi prawdy Ewangelii. Dostrzegaliśmy w nim potrzebę dawania światu świadectwa o Jezusie, która wkrótce stała się także naszą potrzebą. Razem płakaliśmy nad stanem duchowym i sytuacją społeczną Łodzi. I razem dostrzegaliśmy potrzebę wytrwałej, wspólnej modlitwy dzieci Bożych o nasze miasto – w jedności i pokoju wszystkich prowadzonych przez tego samego Świętego Ducha.
Barbara i Michał Kasińscy (były Wojewoda Łódzki)