POWRÓT I UZDROWIENIE
1. WSPÓLNE DZIAŁANIE
Doświadczenie własnej grzeszności i świętości Boga oraz podjęcie współpracy z łaską nawrócenia, prowadzi człowieka do wejścia na drogę postępowania od dobrego do lepszego, naśladowania Chrystusa i odpowiedzi na Jego wezwanie. Oznacza to porzucenie przywiązania do tego, co od Boga oddziela i wyboru tego, co pogłębia jedność z Nim. Jest to spojrzenie na siebie w prawdzie, które polega na ocenie własnych skłonności do zła, aby zanurzyć się w niezgłębionym miłosierdziu Boga.
Zdaniem J. Kozłowskiego to spojrzenie na siebie w prawdzie jest możliwe dzięki uprzedzającej łasce Boga, który przemawia przez niepokój sumienia. W ten sposób upomina się o należne prawo w sercu człowieka, by przypomnieć mu o celu jego istnienia. Często czyni to przez zdarzenie uważane za „przypadek”, jednak w rzeczywistości jest to działanie Boga w tym kierunku, aby człowiek zatrzymał się nad pytaniem o sens i cel swoich pragnień i działań, jednak ten – będąc w stanie grzechu czy niewierności – nie widzi tego. Dostrzega jedynie utrapienie i ból wewnętrznego rozdarcia. Towarzyszy temu rozpaczliwe szukanie drogi wyjścia z niewygodnej sytuacji, kończące się chwytaniem tzw. ostatniej deski ratunku, która z czasem okazuje się interwencją Boga.
Proces nawrócenia to przede wszystkim działanie Boga, ale też człowieka, od którego Bóg oczekuje współpracy i zaangażowania po stronie prawdy. Święty Ignacy proponuje niezawodną regułę zaufania i współpracy z Bożą łaską: „Tak ufaj Bogu, jakby całe powodzenie spraw zależało tylko od Niego, a nie od ciebie; tak jednak dokładaj wszystkich starań, jakbyś sam miał to wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła”.
W tym kontekście zadanie człowieka w procesie nawrócenia, według o. Józefa, polega na tym, aby czynić jak najwięcej miejsca Duchowi Świętemu, który jest sprawcą wszelkiego chcenia i działania, udzielić Mu całkowitej wolności w działaniu, nasłuchiwać Go, nieustannie prosić Ojca o Jego dar. Tylko wtedy chrześcijanin może wypełnić wezwanie Jezusa do czuwania w każdym czasie, aby ponownie nie dać okazji duchowi złemu. Stracił on bowiem panowanie w jego życiu, ale nie zrezygnował z kuszenia i wystawiania na próbę owoców nawrócenia. Wykorzystuje znajomość ludzkiej natury, skłonną do radykalnego pójścia za Chrystusem, ale też na tyle słabą, że jej zapał szybko gaśnie, gdy Jezus zaczyna stawiać konkretne wymagania. Dlatego konieczne jest, aby człowiek każdego dnia powierzał Jezusowi swoją drogę i oddawał Jemu chwałę przez to, co czyni, a wtedy duch przewrotny nie będzie miał do niego dostępu
a) Prawda wyzwala
J. Kozłowski twierdzi, że dogłębne poznanie siebie i swojej grzeszności w Bogu to kluczowy owoc nawrócenia. Dopóki człowiek będzie uważał swoje możliwości za wystarczające do doskonalenia się i w pokorze nie zaakceptuje własnej grzeszności – nie pogłębi swej relacji z Bogiem przez miłość i łaskę. Własnym wysiłkiem może jedynie zbudować fałszywą pobożność, wyniosłą przed Bogiem i ludźmi, ulegając jednocześnie pokusie narzucania jej jako drogi dla innych. Taka postawa prowadzi go do pychy, braku tolerancji i osądzania bliźnich według własnej miary. Między innymi z tego względu zgoda na dogłębne poznanie prawdy o sobie jest fundamentem pełnego nawrócenia i współpracy z Duchem Świętym. On bowiem wprowadza w tajemnicę Krzyża Chrystusa, w którym człowiek poznaje zarówno głębię nieprawości ludzkiego grzechu jak i wielkość Bożego Miłosierdzia.
Z publikacji o. Józefa wynika, że w życiu duchowym światło Bożej łaski powoduje dogłębną przemianę, nie raniąc osoby. Olśnienie jest tak wielkie, że człowiek wkraczający na drogę nawrócenia powoli poznaje świat, w którym znalazł się nieoczekiwanie. Dopiero później przychodzi refleksja w stosunku do tego, co się wydarzyło. Światło zaś powoli odkrywa prawdę o nim i wzbudza pragnienie wyzwolenia. Rodzi pragnienie odejścia od grzechu, jako ciemności duszy. Jednocześnie kieruje wzrok na Krzyż Chrystusa – w nim bowiem człowiek znajduje wsparcie w doświadczeniu swej małości. W tym spotkaniu doświadcza bezwarunkowej miłości, wyprowadzającej go na wolność i wzbudzającej nadzieję godnego życia. Przeżywa dar spotkania z tajemnicą Męki, Śmierci i Zmartwychwstania, w której wyraża się pragnienie Boga względem jego zbawienia. Człowiek poznaje cenę, jaką Syn Boży zapłacił jako okup za niego, a tym samym dotyka misterium Jego miłości bez miary.
W przepowiadaniu o. Józefa biblijnym przykładem postawy stawania w prawdzie wobec siebie i Boga, jest osoba celnika (Łk 18, 10-14). W przeciwieństwie do faryzeusza nie porównuje się z innymi, ale widzi swój grzech i pragnie Bożego zmiłowania. Nie usprawiedliwia się przed Bogiem i nie wylicza dobra, jakie udało mu się uczynić, aby zasłonić szpetność swego grzechu. Wie, że został ukochany przez Boga jako grzesznik, że może dostąpić usprawiedliwienia tylko dzięki Bożej łasce. Jego znajomość prawdy o sobie i wiara w Boże miłosierdzie otwiera go na dar głębokiej przemiany, usprawiedliwienia i uwolnienia z grzechów. W świadomości celnika jest prawidłowy obraz Boga i siebie. Zdaniem o. Józefa, współczesny celnik to każdy człowiek oczekujący zbawienia, który z zaufaniem przychodzi do Boga i prosi o przebaczenie. Jest to postawa kogoś, kto staje w szczerości przed Bogiem – bez złudzeń i dodatkowych wyobrażeń o swojej doskonałości.
Jednak poznanie prawdy nie może ograniczyć się jedynie do uznania swego grzechu i skłonności do niego. Drugim jej aspektem jest poznanie prawdy o Bożym Miłosierdziu, bez którego nikt nie miałby szansy narodzić się na nowo, i podjęcie rozeznawania duchowego. Prawda o Bożym Miłosierdziu skłania do zachwytu bezmiarem Jego cierpliwości w oczekiwaniu na gotowość człowieka, by przyjął łaskę nawrócenia. Nie jest możliwe poznanie siebie i prawdy własnego grzechu w oderwaniu od tajemnicy Krzyża Jezusa Chrystusa, który wziął na siebie wszystkie nieprawości człowieka. Uznanie prawdy jedynie cząstkowe może doprowadzić do zarozumiałości wobec Boga lub do rozpaczy. Prawda, która wyzwala i otwiera na przyjęcie łaski nawrócenia, jest akceptacją własnej grzeszności i miłości Boga, uznaniem własnej niemocy i wszechmocy Boga, w której dla człowieka wszystko jest możliwe.
Ojciec Józef uważa, że człowiek, na skutek grzechu pierworodnego, ma skłonność do zakrywania prawdy o sobie i tworzenia fałszywego obrazu zarówno siebie jak i Boga. W tworzeniu niewłaściwego obrazu siebie skutecznie pomaga i doradza duch zły. Jego zamysłem jest poniżenie człowieka i zamknięcie go na przyjęcie łaski nawrócenia poprzez lęk lub bunt wobec odrzuconej lub niezrozumiałej dla niego miłości Boga. Zatem zadaniem człowieka jest poznanie siebie w prawdzie Boga, który jest Miłością.
b) Zachwyt Bożym obdarowaniem
W rozumieniu Józefa Kozłowskiego, proces nawrócenia jest darem Ducha Świętego, który pracuje nad tym, aby człowiek postępował w nowości życia i podobieństwie do Jezusa Chrystusa. Jest on stworzony do świętości i ona jest celem jego istnienia. Dla jego realizacji Bóg wyposażył człowieka w dary natury i łaski, jak również odbił w nim swoje podobieństwo, naznaczył znamieniem, które nieustannie odwołuje się do jego świadomości, domagając się, aby stawał się na wzór „odbicia” złożonego w głębi jego jestestwa. To Boże obdarowanie domaga się postawy wdzięczności ze strony człowieka, uznania go jako jedynie konieczny warunek dla stawania się człowiekiem duchowym, czyli w postępowaniu drogą nawrócenia. Dziękczynienie bowiem jest „podstawowym elementem naszego trwania przed Bogiem, odczytywania Jego zamysłów i rozumienia poruszeń duszy”.
W jego publikacjach problem braku wdzięczności pojawia się w odniesieniu do obdarowania człowieka dla jego wzrostu według Bożego planu, ku pełni zamierzonej przez Boga, czyli ku świętości. Według niego najcenniejszym darem jest Osoba Ducha Świętego. Wchodzi On w dialog z człowiekiem i oczekuje zgody, aby mógł czynić w nim i przez niego to, co zamierzył Jezus Chrystus. On wypełnia go swymi darami, zapraszając do współpracy w postawie otwartości i zaufania. Postawa otwartości jest wyrażeniem zgody na to, aby działanie Boga, które różni się od ludzkiego, mogło dosięgnąć życia człowieka i je przemienić. Jest ona możliwa tylko wtedy, gdy pragnie on poznać w pełni bogactwo Bożego obdarowania, jakie stało się jego udziałem, aby przyjąć je z wdzięcznością i odpowiedzieć na nie miłością.
Pierwszym darem, z którym człowiek ma współpracować jest jego życie. Ojciec Józef rozumie to jako zgodę człowieka na to, kim jest. Taka postawa pozwoli mu przyjąć w pełni dar miłości Boga. Tylko ona zdolna jest utwierdzić w nim to, co dokonało się mocą łaski nawrócenia. Kolejnym darem jest miłość, która otwierają człowieka na moc Chrystusa i broni przed zasadzkami ducha złego. Miłość prowadzi do spotkania z Bogiem, pomnaża nadzieję i umacnia wiarę. Następnym obdarowaniem, które o. Józef akcentuje, jest synostwo Boże otrzymane w sakramencie chrztu i pogłębiane w pozostałych sakramentach. Współpraca z nim prowadzi chrześcijanina do wzrostu w Duchu Świętym i odpowiedzialności w budowaniu wspólnoty Kościoła. Wierność temu obdarowaniu jest twierdzą obronną w walce duchowej, mocą w przyjęciu łaski nowego narodzenia i w postępowaniu na drodze doskonałości.
Analizując powyższe treści odkrywamy prawdę o konieczności uświadomienia obdarowania Bożego, aby człowiek mógł docenić jego wartość i konieczność w procesie nawracania się ku podobieństwu Bożemu, wciąż zagrożonemu i wymagającemu aktywnej i ufnej współpracy. Doświadczenie nawrócenia, którego owocem jest pełne wyzwolenie, nie oznacza, że człowiek nie będzie musiał podejmować na nowo trudu wchodzenia na drogę ku wolności. Wysiłek połączony z łaską sakramentalną i Bożym obdarowaniem stanie się źródłem kolejnych zwycięstw i owoców na drodze nawrócenia, rozumianego jako postępowanie naprzód za Chrystusem.
c) Duch Święty - pierwszym działającym
Z refleksji o. Kozłowskiego wynika, że więź z Bogiem stała się udziałem człowieka w sakramencie chrztu. Chrzest włączył go we wspólnotę z Trójcą Świętą i wspólnotę Kościoła. Grzech staje się przeszkodą w podtrzymywaniu tej jedności. Zrywa więzy miłości, wprowadzając rozdarcie w sercu człowieka i cierpienie miłości w sercu Boga. Odwrócenie się od grzechu i porzucenie jego przyczyn sprawia, że człowiek jest zdolny przyjąć oczekiwanie Boga złożone w jego sercu i powrócić do pierwotnej miłości. To podstawowe oczekiwanie Boga wobec człowieka wynika z celu, dla jakiego został stworzony: „...aby Boga, Pana naszego chwalił, czcił i służył Mu, a przez to zbawił duszę swoją”.
Podążając za powyższą refleksją, dochodzimy do prawdy, że żyjąc w stanie grzechu lub niewierności wobec łask Bożych, nie można spełnić tych trzech oczekiwań, jakie Bóg wpisał w ludzkie serce. W doświadczeniu grzechu więź, której podstawą jest czyste sumienie, rozluźnia się lub zrywa, zamykając serce na uwielbienie, oddawanie czci i wydanie swego życia Bogu. Brak zgody na przyjęcie Jego uzdrawiającej miłości skazuje go na doświadczenie pustki wewnętrznej i znieczulenie serca na potrzeby bliźnich. Staje się obojętny wobec innych, traci zdolność kochania Boga i bliźniego.
Wychodząc z założenia, że człowiek stworzony jest na obraz Boga, który jest Miłością, o. Józef rozumie nawrócenie jako odnowienie Bożego obrazu w sobie i nawiązanie z Nim zerwanych więzi. Jednocząc się z Bogiem, człowiek staje się zdolny do wyjścia ze swej miłości samolubnej, skupiającej go na sobie, z realizowania życia na własny sposób, a przejścia w pełnienie woli Bożej, odnajdując pokój serca i spełnienie swego człowieczeństwa. To spełnienie wyraża się w powrocie do pierwotnego obrazu Boga i praktykowania miłości bliźniego.
Zdaniem o. Józefa człowiek, który odbudował lub pielęgnuje więź z Bogiem, stawia Go na pierwszym miejscu w swoim życiu, słucha Jego Słowa, wypełnia je i w Nim pokłada całą swą nadzieję. Oddaje chwałę Bogu we wszystkim co czyni, kim jest i co posiada. Natomiast w odniesieniu do miłości bliźniego – układa swoje życie w prawdzie tak, aby był zdolny odzwierciedlić tę miłość wobec drugiego człowieka. Miłość ta wyraża się w okazanej cierpliwości, przebaczeniu, służbie i radości z powodu dobra, które czyni. Bez jedności nie jest ona możliwa. Człowiek żyjący w przyjaźni z Bogiem i ludźmi jest chwałą Stwórcy i zaczynem Jego miłości pośród świata. Jedność z Bogiem rodzi pokój w jego sercu i w relacjach z bliźnimi. Swoim postępowaniem wobec bliźnich i podejściem do rozwiązywania trudnych spraw ludzkich, wnosi postawę całkowitego zaufania Bogu, której towarzyszy radość i pokój.
W refleksjach o. Józefa proces nawrócenia i powrotu do jedności z Bogiem i bliźnimi, jest przede wszystkim dziełem miłującego Boga, który nieustannie posyła swego Ducha, aby przypominał człowiekowi cel i sens istnienia, wartość duchowego dziedzictwa i cenę, za jaką został nabyty. Duch Święty wykorzystuje ku temu każdą sytuację i doświadczenia duszy, aby wzbudzić w człowieku zbawczy niepokój i uzdolnić do podjęcia współpracy z łaską nawrócenia. Jego działanie zmierza do tego, aby człowiek świadomie przyjął synostwo Boże, a wraz z nim wolność od grzechu i wezwanie do stawania się na obraz Boży. On troszczy się o więź człowieka ze Stwórcą i podobieństwo do Jezusa Chrystusa, dlatego nieustannie przekazuje Jego Słowo i modli się w każdym człowieku, aby mógł je przyjąć i pozwolić mu się przemieniać. Oczekuje jednak współpracy ze strony człowieka; pamięci o Jego obecności i działaniu, a także więzi z nim.
Duch Święty współpracuje z człowiekiem poprzez władze duchowe rozumu i woli. Udziela łaski rozeznawania wewnętrznego uczuć, myśli i odruchów woli, aby człowiek pod Jego kierunkiem mógł kształtować w sobie obraz Jezusa Chrystusa. Dostosowuje swoje działanie do każdego człowieka. Dlatego jeżeli jednych wzywa do nawrócenia poprzez zbawienny niepokój, innych przez okoliczności życia, tak jeszcze innych zaprasza na tę drogę udzielając pocieszenia bez przyczyny.
d) Decyzja zrodzona z poznania prawdy
Zdaniem o. Kozłowskiego, niewłaściwe rozumienie rachunku sumienia i błędne jego stosowanie nie przynosi upragnionych owoców w życiu duchowym. Często sama myśl o podjęciu takiej modlitwy spotyka się z niechęcią ze strony człowieka i trudno mu odpowiedzieć na poruszenie duszy w tym kierunku, lękając się prawdy o własnym grzechu oraz poznania własnej ograniczoności i słabości. Przyczynę takiego stanu rzeczy o. Józef zauważył w tym, że najczęściej w rachunku sumienia uwaga skupiana jest na negatywnych zdarzeniach życia. Tymczasem jest on poszukiwaniem woli Bożej i miłości Bożej w konkretnych doświadczeniach danego dnia. Rachunek sumienia jest badaniem odczuć i stanów duszy oraz odpowiedzi wobec Bożego działania. Jest także poznawaniem sposobów zwodzenia ze strony ducha złego, aby człowiek mógł wzmocnić czujność i skuteczniej postępować w wierności Bogu. Tak rozumiany rachunek sumienia jest modlitwą w Duchu Świętym, prowadzącą do poznawania siebie w świetle spotkania z Bogiem i Jego wolą, w świetle Jego miłości, obecności i udzielania się życiu człowieka. Otwiera człowieka na przyjmowanie łaski Bożej, która napełnia go światłem prawdy i uzdalnia do przyjęcia łaski nawrócenia.
Święty Ignacy wprowadza chrześcijanina w praktykę Rachunku sumienia ogólnego, którego dynamika zawiera się w pięciu etapach: dziękczynienie, prośba o łaskę poznania grzechów, przegląd wydarzeń, prośba o przebaczenie i postanowienie poprawy we współpracy z łaską. Ojciec Józef zgłębia te etapy i przybliża czytelnikom ich znaczenie dla wytrwania w wierności Bogu i wzrostu duchowego. Pisze, że w postawie dziękczynienia wyraża się pokora człowieka wobec Boga. Trwając w niej, człowiek zgadza się na prowadzenie przez Boga, nie daje okazji nieuporządkowanym zmysłom i nie zaniedbuje dobra, jakie On w nim złożył. Modlitwa dziękczynienia kształtuje także właściwą postawę wobec bliźniego. Stawia w świetle prawdy ukazującej człowiekowi jego właściwe miejsce wobec Boga i bliźnich.
Prosząc o światło, człowiek decyduje się na poznanie przyczyn swoich zachowań i stanu duszy. Doświadcza głębszego poznania siebie, ponieważ wyraża zgodę na to, aby Duch Boży rozświetlał wszystkie doświadczenia jego życia. Dotyczą one tej części prawdy o nim, jaką znają tylko inne osoby, patrząc z zewnątrz, prawdy znanej tylko jemu, zakrytej przed świadomością innych, jak również tej części prawdy, która znana jest jedynie Bogu. Bez tego dogłębnego poznania, bazując jedynie na powierzchownej znajomości siebie – człowiek utrudnia łasce Bożej dostęp do poziomów życia wymagających uzdrowienia.
Ojciec Józef widzi konieczność refleksji nad stanami duszy, jakie towarzyszą człowiekowi w danym czasie. Dostrzega znaczenie szukania powiązań miedzy konkretnymi czynami, myślami lub uczuciami, a ich przyczyną czy okolicznościami, w jakich zaistniały. Celem takiej refleksji jest uchwycenie, w jaki sposób człowiek może wejść na drogę przewrotności ludzkiej, niewierności, i w jaki sposób jest z tej drogi nawracany poprzez działanie Boga. Taki przegląd wydarzeń pozwala poznać korzeń grzechu i sposób jego usunięcia, aby w podobnych okolicznościach nie dać okazji złu. Natomiast świadomość ceny, jaką Jezus Chrystus zapłacił za grzech, i wiara, że mocą Jego ofiary został on już odkupiony, przynagla, aby człowiek prosił o Boże miłosierdzie i z nową gorliwością podjął drogę służby pod Jego sztandarem.
Ojciec Józef podkreśla myśl św. Ignacego, że rachunek sumienia najpierw otwiera człowieka na dobro. Nie skupia jego uwagi na słabościach i grzechach. Wręcz przeciwnie, „jest na pierwszym miejscu rachowaniem dobra jako daru Boga! Taka modlitwa prawdziwie otwiera serce – zarówno na dobro w naszym życiu, jak i na jego źródło w Bogu. To zaś oznacza nic innego jak postawę kontemplacji dla zyskania miłości”. Tylko w doświadczeniu miłości o. Józef widzi możliwość poznania własnej grzeszność bez poczucia poniżenia czy odrzucenia. Tylko ona może go uzdolnić do akceptacji siebie jako grzesznika i uznania prawdy, że nieustannie potrzebuje nawrócenia, czyli otwierania się na moc Bożą i współpracę z nią, by każdego dnia od nowa podejmować drogę wewnętrznego poznania siebie i Boga, naśladowania Jego dobroci i czuwania, aby nie dać okazji złu w trosce o piękno Bożego obrazu w sobie.
Jest pewny, że człowiek może przyjść do Jezusa Chrystusa z każdym grzechem, z poczuciem braku miłości i jego skutków, z doświadczeniem poczucia ludzkich zranień w uczuciach, myślach i pragnieniach. Przyczynę trwania w grzechu widzi w braku zgody na własne życie, w braku akceptacji siebie, a tym samym w braku wdzięczności za dar istnienia. Podkreśla przy tym, że Jezus zgadza się na człowieka takiego, jaki jest. On pierwszy go szuka i pragnie, aby człowiek przestał ukrywać się przed Nim. On jeden wie gdzie leży korzeń jego zniewolenia, które nie pozwala mu kroczyć drogą sprawiedliwości i łaski. Jednak nie może uratować człowieka, jeżeli on Mu na to nie pozwoli.
W refleksji o. Józefa spowiedź jest stawianiem swego życia w świetle miłości Bożej i budzeniem wrażliwości sumienia. To prowadzi do wewnętrznej skruchy i żalu za grzechy, który staje się bramą ku nawróceniu. Korzyścią spowiedzi jest głębsze poznanie siebie i odkrycie prawdy o sobie w świetle Boże Słowa, towarzyszącego rekolekcyjnym rozważaniom, jak również doświadczenie delikatnego pouczenia w Duchu i pocieszenia. Podczas rekolekcji Bóg udziela stosownej łaski do odpowiedniego przygotowania się i podjęcia spowiedzi generalnej. Owocem każdej spowiedzi powinna być wewnętrzna przemiana ujawniająca się „w prozie życia, pośród codziennych zajęć i spotkań z innymi”.
Ojciec Józef często nawiązywał do obowiązku współpracy z łaską sakramentalną, widząc w niej sprawdzian podjętego nawrócenia w życiu codziennym. Jego oznaką jest „radykalne zerwanie z grzechem, odwrócenie się od postępowania w złym, a wejście na drogę kroczenia z Jezusem Chrystusem. Nawrócić się, to pozwolić, aby Bóg zmienił mój sposób myślenia, działania i modlitwy. To czuwanie z Panem na modlitwie i powolne budowanie swego życia według Ducha Świętego. To pójście za Chrystusem, które oznacza odwrócenie się od własnego stylu życia, a zwrócenie się do Niego i skoncentrowanie uwagi na Nim. Nawrócenie to nowe życie, zrodzone w spotkaniu z żyjącym Panem, który wyprowadza z grzechu do wolności! Możliwość tak przyjętej łaski nawrócenia daje nam sakrament pokuty”.
2. KU NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA
Józef Kozłowski rozpoznaje początek nawrócenia po jego owocach, do których należy pragnienie pojednania z Bogiem i potwierdzenie tej jedności w doświadczeniu duszy. Człowiek odczuwa wewnętrzną ulgę, pocieszenie i radość. Jakby w zaczynie doświadcza tego, co stanie się jego udziałem z chwilą przyjęcia daru przebaczenia w sakramencie pojednania. Nie oznacza to jednak rezygnacji złego ducha z trzymania człowieka w fałszywych racjach i subtelnościach. Czyni on wszystko, aby uniemożliwić mu odbudowanie Bożego obrazu w sobie i układanie życia według Bożego planu.
a) Zachwyt Bożą miłością
Rozważanie tajemnicy Wcielenia rodzi uczucia wdzięczności za miłość Boga do człowieka, jak również nadzieję, która prowadzi do radości pomimo doświadczania skutków grzechu, zarówno w wymiarze indywidualnym jak i społecznym. Radość zrodzona w kontemplacji tajemnicy Wcielenia prowadzi do kontemplacji kolejnych wydarzeń związanych z ziemskim życiem Boga-Człowieka, które pogłębiają nadzieję i wdzięczność za dar odkupienia.
Obie postawy natomiast kształtują w człowieku zaufanie wobec Boga, otwartość na przyjęcie prawdy o sobie i pragnienie porzucenia grzechu ze względu na Jego miłość. Dzięki temu jest zdolny wypowiedzieć swoje „Fiat” na wzór Maryi, która jest niedościgłym wzorem w poznawaniu i wypełnianiu woli Bożej. Przez dokonującą się w Maryi tajemnicę Wcielenia, człowiek doświadcza rzeczywistości Boga bliskiego, razem z Nią całym swym człowieczeństwem może zanurzyć się w Bogu, aby w jedności z Nim czerpać moc w walce duchowej.
Ojciec Józef rozważa, że w tej tajemnicy Bóg prowadzi człowieka do odkrycia swego pragnienia, jakim jest radość zjednoczenia się z człowiekiem aż po zamieszkanie w nim. W swoich refleksjach akcentuje fakt, że w człowieczeństwie Jezusa Bóg zniżył się do człowieka. Okazał miłość wobec historycznego adwentu. Przyszedł w najbardziej odpowiednim momencie historii, kiedy nastała pełnia czasu. Ojciec Józef rozumie tę pełnię jako dojście oczekiwania człowieka-grzesznika do zenitu, kiedy ludzie stali się zagrożeniem dla siebie nawzajem, a grzech niszczył pierworodny charakter powołania człowieka do świętości i istotę jego bytu, jako obraz Boży.
W jego rozumieniu, kontemplacja tajemnicy Wcielenia prowadzi ku głębszemu rozumieniu walki duchowej, jaka dokonuje się w człowieku, i jej znaczenia w stawaniu się człowiekiem duchowym. Wynika ona z dialektyki, nieustannie obecnej w naturze ludzkiej na skutek jej ograniczeń, a jednocześnie celu, do którego dąży. Ze względu na ten cel, Bóg przyjął na siebie granice doczesności, wchodząc w ludzki czas i przestrzeń, aby człowiek poszerzył się do wieczności Bożej. Nie zwalnia to człowieka z wysiłku i czujności, jednocześnie toruje drogę ku przezwyciężaniu tego, co oddala go od celu, dla którego został stworzony. Autor Ćwiczeń duchowych wprowadza w tym celu modlitwę końcową, w której chrześcijanin prosi o wewnętrzne odczucia, prowadzące do radykalnego wstępowania w ślady i większego naśladowania Boga Wcielonego.
b) Zmiana sposobu myślenia i wartościowania
W rozumieniu o. Józefa, nawrócenie oznacza odwrócenie się od swojego punktu widzenia, aby zacząć spostrzegać rzeczywistość tak, jak widzi ją Bóg. On natomiast wskazuje na Krzyż Jezusa Chrystusa jako Ofiarę przebłagalną za grzechy. Odkrycie tej prawdy skłania człowieka do refleksji nad swym życiem i porzucenia tego wszystkiego, co sprzeciwia się Bożej miłości. Otwiera go na jej przyjęcie i całkowite zaufanie, że jego grzech już został pokonany mocą Chrystusowego Krzyża i Zmartwychwstania, a każdy problem w Nim znajduje swoje rozwiązanie. Takie zaufanie uzdalnia człowieka do porzucenia jedynie ludzkich zabezpieczeń i odejścia od pokładania nadziei w sobie. Doświadczenie miłości Jezusa otwiera człowieka na głębszy wymiar swego życia, a tym samym stwarza możliwość dalszego postępu w procesie nawrócenia, jakim jest naśladowanie Chrystusa. Jednym z etapów tego procesu jest porzucenie dotychczasowego sposobu myślenia i wartościowania na korzyść przyjęcia kryteriów zgodnych z duchem Jezusa Chrystusa.
W rozumieniu o. Józefa, zmiana sposobu myślenia i wartościowania jako owoc nawrócenia dotyczy odkrywania i przyjmowania woli Bożej w codzienności. Jest to patrzenie na życie swoje i innych jakby z wyżyn wieczności, poszerzenie swego serca na sytuacje i okoliczności życia, w których On objawia swój zamysł dla większego dobra. Jest to rezygnacja z własnych sposobów pobożności i własnego rozumienia służby Bożej, aby przyjąć Jego sposób, którym jest dogłębna więź z Nim we wszystkich Jego zamiarach i działaniach.
Biblijnym przykładem zmiany sposobu myślenia i przełamania istniejących schematów jest postawa Piotra po doświadczeniu obfitego połowu (Łk 5, 2-8). Stał się świadkiem wydarzenia, które przerastało swą mocą ludzkie siły i możliwości. Jego pewność siebie przerodziła się w gest skruchy i wyznanie prawdy, że jest grzesznikiem. W ten sposób wyszedł z niewoli swej pychy i egoizmu. Doświadczył spojrzenia Mistrza, które nie przekreśla człowieka, ale podnosi, wywyższa i obdarza zaufaniem. Posługując się przykładem św. Piotra, o. Józef przypomina, że każdy chrześcijanin jest zaproszony do porzucenia jedynie ludzkiego sposobu myślenia i kalkulowania. Jezus dopomina się od niego porzucenia lęku o przyszłość i zakotwiczenia się w Jego miłości, która jest wystarczająca. Dzięki takiej postawie, człowiek zdobywa zdolność zapanowania nad swymi uczuciami i uporządkowania ich, a to jest konieczne, by właściwie rozeznawać Boży zamysł co do własnego życia, by ono służyło dobru i zbawieniu duszy.
Dogłębne przyjęcie nowego sposobu myślenia i wartościowania w odniesieniu do siebie, własnego życia i Osoby Jezusa Chrystusa, pozwala na postępowanie w procesie nawrócenia ku jego pełni, do celu, którym jest naśladowanie Mistrza, a tym samym uwielbienie chwały Boga i wypełnienie Jego woli.
c) Współpraca z darem wolności i odpowiedzialności za innych
Wolność w rozumieniu o. Józefa oznacza świadome podejmowanie trudu w tym kierunku, aby stać się człowiekiem doskonałym, nie według własnego modelu, lecz według miary Chrystusa. Z Fundamentu Ćwiczeń wynika, że każdy człowiek zaistniał na ziemi jako zalążek chwały Boskiego Majestatu. Ojciec Józef widzi w człowieku chwałę Bożą dwojakiego rodzaju i porównuje ją do podwójnego blasku. Pierwszy – to sam fakt zaistnienia człowieka, przez który wyraża coś z samego Boga, sławi Go oryginalnością i jedynością swego bycia. Drugi – urzeczywistnia stopniowo i manifestuje to, co dokonuje się, kiedy człowiek w swojej wolności i poznaniu, rozwija się i wzrasta w podobieństwie do Boga. To podobieństwo wyraża się najpełniej w wolności, która polega na oddaniu Bogu wszystkich dziedzin i aspektów swego życia, aby mogło w nich objawić się zbawienie ofiarowane w Jezusie.
Wolność człowieka wyraża się w szukaniu i znajdowaniu woli Bożej. W jej wypełnianiu człowiek najpełniej odkrywa swoją tożsamość, ponieważ jedynie wtedy staje się podobny do Boga. Wolność każdego człowieka rodzi obowiązki, wymaga pełnego poszanowania hierarchii wartości i jest skierowana ku Bogu. Innym wyrazem wolności jest miłość, okazywana w postawie służby i cierpliwości wobec bliźnich. Ojciec Józef twierdzi, że człowiek wolny w swoich zmysłach i uczuciach potrafi dostrzec innych, ich problemy i oczekiwania, zniewolenia i pragnienie wolności. Jest gotowy spełnić oczekiwanie Chrystusa, który poprzez niego chce iść do zniewolonych i udręczonych pokusami niewiary. W doświadczeniu daru wolności, człowiek może stać się świadkiem otrzymanej łaski przebaczenia i wyzwolenia mocą Chrystusowego Krzyża i Zmartwychwstania. Tym samym może stać się pomocny w procesie nawrócenia swoich bliźnich.
Doświadczenie łaski wyzwolenia z więzów grzechu prowadzi człowieka do kontemplacji sztandaru Chrystusa, aby w jej świetle ugruntować swój wybór i decyzję opowiedzenia się po Jego stronie. W jej doświadczeniu staje wobec walki duchowej, toczącej się nieustannie o jego wierność łasce nawrócenia i wolności. Poznaje cichość, pokorę i łagodność Jezusa, które stają się mocą pociągającą ku Niemu, umożliwiając przeciwstawienie się podstępom i zasadzkom złego ducha. Współpraca z darem wolnego wyboru sztandaru Chrystusa w codziennym życiu jest możliwa dzięki uprzedzającej łasce Bożej i współpracy człowieka. Podejmuje ją poprzez modlitwę, która otwiera go na poznanie podstępów złego przywódcy, strzeże go i uzdalnia do naśladowania Chrystusa.
d) Smakowanie tajemnic Bożych
Ojciec Józef zwraca uwagę na konieczność kontemplacji Osoby Jezusa Chrystusa w procesie nawrócenia, czyli przyglądanie się Jego życiu, smakowanie w nim i zasłuchanie w Jego Słowo. Zwraca jednak uwagę, że słuchanie Jezusa oznacza nie tyle zewnętrzne zapamiętywanie tego, co mówi, ale przylgnięcie do Jego Słowa, wewnętrzne doświadczenie Jego bliskości i mocy. Jego zdaniem zatrzymanie się na powierzchownym słuchania głosu Pana, nie prowadzi do wzrostu duchowego i trwałego nawrócenia, ale do rutyny duchowej, która często mylona jest z prawdziwą pobożnością i powierzchownym nawróceniem.
Uważa on, że w osobistym spotkaniu z Jezusem Chrystusem kryje się tajemnica autentycznego chrześcijaństwa. Do takiego spotkania prowadzi kontemplacja jego słów i stylu życia. „Jeżeli nie będziemy ludźmi spotkania z Jego Osobą i nie będziemy chodzić w Jego obecności, wówczas w naszym życiu zabraknie poczucia spełnienia, radości, gorliwości, entuzjazmu wiary i miłości. Staniemy się natomiast ludźmi zgorzkniałymi i niezadowolonymi z życia, którzy na wszystko narzekają i z łatwością osądzają bliźnich w swoim sercu”. Do entuzjazmu wiary zatem prowadzi zażyłość z Chrystusem, która staje się możliwa dzięki kontemplacji Jego życia, a następnie podjęcie Jego drogi i Jego sposobu myślenia i działania. Kontemplując Osobę Jezusa Chrystusa chrześcijanin odkrywa prawdę o Jego miłości. Jej doświadczenie pozwala mu na dogłębne zaufanie wobec Boga i przyjęcie mocy Jego uzdrowienia. Tym samym otwiera go na pragnienie pełnienia we wszystkim woli Bożej.
3. KU POGŁĘBIENIU PRZYJAŹNI Z CHRYSTUSEM
śledząc tok nauczania Ojca Józefa dostrzegamy prawdę, że nawrócenie jest nieustannym ukierunkowaniem na Osobę Jezusa Chrystusa. On jest celem i źródłem każdej przemiany. W Nim człowiek znajduje zarówno motywację dla porzucenia tego, co pomniejsza jego godność jako dziecka Bożego, jak również moc do powstawania z upadków i niewierności, aby odbudowywać utraconą więź i wartość istnienia we własnych oczach. On jest sprawcą procesu nawrócenia i pogłębiania więzi z człowiekiem.
Ojciec Józef, zgodnie z dynamiką Ćwiczeń duchowych, wyszczególnia trzy fazy nawrócenia, z których każda na inny sposób prowadzi do pogłębienia przyjaźni z Bogiem i dyspozycyjności wobec Jego woli. Pierwszy polega na odkryciu w sobie grzechu i dokonaniu wyboru radykalnego odwrócenia się od wszelkiego przejawu zła. Drugi etap to czas intensywnego przeżywania miłości Bożej odkrywanej w Osobie i życiu Jezusa. Człowiek chce iść śladem Pana, czuje się z Nim zjednoczony i we własnym przekonaniu silny, pełny wiary i entuzjazmu. Zbytnie skoncentrowanie się na tych odczuciach i zaniedbanie współpracy z łaską, może doprowadzić do niewierności, początkowo nie dającej się zauważyć bez głębszej refleksji, jednak widoczniej w swych skutkach, jakimi są smutek lub zniechęcenie. Odkrywają one prawdę o słabej miłości człowieka i potrzebę dalszego pogłębionego nawrócenia.
Ostatni etap to doświadczenie zjednoczenia z Bogiem, współodczuwania z Nim w trosce o zbawienie bliźniego i naśladowanie Jego stylu życia w osobistej pobożności, której wiarygodność weryfikują codzienne relacje z bliźnimi, pełne pokoju, łagodności i cierpliwości.
a) Wejść w tajemnicę Krzyża i Zmartwychwstania
W kontemplacji tajemnicy Męki i Śmierci Jezusa Chrystusa o. Józef widzi źródło mocy w podjęciu współpracy z łaską nawrócenia i uświęcenia na wzór uwielbionego człowieczeństwa Jezusa. W tej tajemnicy Jezus zaprasza chrześcijanina do podjęcia troski o pogłębianie więzi z Nim i służbę pod Jego sztandarem, decydując się we wszystkim wybierać to, co służy Jego większej chwale. Prawda pustego grobu Jezusa przywraca nadzieję. W jej świetle człowiek otwiera się na wewnętrzne rozumienie tajemnicy Jezusa Chrystusa, który stwarza go na nowo za cenę swego życia. W jedności z Chrystusem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym chrześcijanin doświadcza jego mocy i pocieszenia w dźwiganiu trudu życia i własnych słabości. Tym samym nie stają się one powodem jego upadku, ale źródłem wewnętrznej mocy i świętości, którymi może dzielić się z bliźnimi.
Również kontemplacje Objawień Jezusa Chrystusa po Jego zmartwychwstaniu znalazły ważne miejsce w nauczaniu J. Kozłowskiego. Jako pierwszy warunek postępu w życiu duchowym widzi on konieczność doświadczenia osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym. Jego zdaniem był to przełomowy moment w życiu i powołaniu apostołów. Dopiero wtedy byli w stanie w pełni zrozumieć i przyjąć naukę Jezusa.
Na przykładzie Tomasza (J 20, 25-29) wskazuje niebezpieczeństwo ślepoty duchowej. Uniemożliwia ona rozpoznanie Bożego działania i cudów, które On czyni wobec każdego człowieka oraz zamyka na uznanie Jego wszechmocy i władzy nad prawami natury, co prowadzi do niedowierzania. Przypomina też, że Jezus nie zostawia człowieka bez odpowiedzi – udziela jej w osobistym spotkaniu i dialogu, który podejmuje jako pierwszy.
Kolejną sceną, którą o. Józef kontempluje w kontekście objawienia się Jezusa po swym zmartwychwstaniu, jest wydarzenie nad brzegiem morza (J 21, 1-18). W niej wskazuje na Jezusa, wychodzącego naprzeciw ludzkiej rezygnacji i osamotnieniu, okazującego zainteresowanie jego egzystencjalnymi potrzebami, przywracającego radość i poczucie sensu. Jezus pierwszy wychodzi na spotkanie człowieka i zabiega o to, aby on wszedł z Nim w dialog. W kontekście tego wydarzenia autor akcentuje spotkanie Jezusa z Piotrem, które jest symbolem spotkania każdego człowieka z Bogiem. W jego doświadczeniu człowiek poznaje uprzedzającą miłość Boga, która obdarza go zaufaniem bez względu na jego słabość i niewierność łasce. Doświadcza też prawdy, że właśnie tam, gdzie jego miłość była odwrócona od Jezusa, On sam przychodzi, aby odbudować zerwaną więź i przywrócić nadzieję. Przebacza każdy rodzaj zaparcia się przynależności do Niego i z zaufaniem powierza mu troskę o zbawienie bliźnich.
W każdym z tych wydarzeń została ukazana droga człowieka ku osobistemu doświadczeniu wiary. Jej fundamentem było osobiste spotkanie z Jezusem, podążanie za Nim i słuchanie Jego słów. Kontemplując tajemnice Objawień, rodzi się refleksja, że dopiero doświadczenie spotkania z Jezusem Zmartwychwstałym stało się zakończeniem formacji uczniów w takim stopniu, że zdolni byli dać świadectwo prawdzie, jak również uświadomić sobie darmowość Bożej miłości i własny współudział w dziele zbawienia.
Głębsza świadomość darmowej miłości Boga zobowiązuje i prowadzi do bardziej odpowiedzialnej współpracy z Jego łaską, w duchu wdzięczności i miłości roztropnej, która uczy człowieka szukać i znajdować Boga we wszystkim. W jej doświadczeniu potrafi on korzystać ze świata stworzeń w takim stopniu, w jakim pomagają mu dla osiągnięcia celu, dla jakiego został stworzony. W takim samym zaś stopniu każe z nich rezygnować, jeżeli stają się przeszkodą w jego osiągnięciu. Jest to owoc pełnego nawrócenia, które staje się światłem dla świata i solą ziemi.
b) Zanurzyć się w Źródle
W tajemnicy Eucharystii Jezus Chrystus objawił przykład pokory i do jej praktykowania zaprasza swych uczniów. W niej także pozostawił największy znak swojej miłości z przesłaniem, aby dzielili się nią dla świadectwa prawdy i miłości wzajemnej. Przesłanie to wyraża w umyciu nóg wszystkim uczniom, a przede wszystkim w ofiarowania Siebie pod postaciami chleba i wina. Jest to Ofiara przebłagalna za grzechy konkretnego człowieka i całego świta, której Chrystus dopełnił w sposób krwawy na drzewie Krzyża. Objawia się tu w pełni miłość Jezusa. Daje się On spożywać człowiekowi, stając się jego Pokarmem na życie wieczne. To wydanie samego siebie Jezus poprzedza dziękczynieniem wobec Ojca, w imieniu całego stworzenia. W Eucharystii o. Józef dostrzega uobecnienie się Paschy Chrystusa, mocą której każdy człowiek dostępuje daru odkupienia. Jest ona szczytem zjednoczenia człowieka z Bogiem i źródłem, z którego czerpie moc w stawaniu się człowiekiem duchowym. Jego refleksja wskazuje na Eucharystię jako tajemnicę skupiającą w sobie całe misterium zbawienia. W Niej nieustannie dokonuje się jego dynamika.
W rozumieniu o. Józefa człowiek kontemplatywny w działaniu to ten, kto osiągnął jedność i scalenie w sobie. To znaczy, że potrafi zharmonizować aktywną postawę Marty i zasłuchaną w słowo Mistrza postawę Marii (Łk 10, 38-42). Miejscem i czasem kształtowania się obu postaw jest Eucharystia i kontemplacja życia Jezusa.
c) W jedności z Jezusem
Ojciec Józef akcentuje prawdę, że Jezus oczekuje od chrześcijanina współodczuwania z Nim w poszczególnych tajemnicach Jego życia, a zwłaszcza w tajemnicy cierpienia. Zaprasza do wejścia w osamotnienie, jakie Jezus przeżywał w swoim człowieczeństwie z powodu odrzuconej miłości. W kontemplacji męki w Ogrodzie Oliwnym, wskazuje na Jezusa oczekującego współczucia, wiary i czujności uczniów.
Współodczuwanie z Jezusem, jako owoc nawrócenia i kontemplacji tajemnic Jego życia, prowadzi człowieka do głębszej zażyłości z Nim i towarzyszenia udręce Jego miłości z powodu braku wzajemności. Jest także podjęciem odpowiedzialności za owoc ofiary Chrystusa, jakim jest przywrócenie człowiekowi swego podobieństwa dla uwielbienia chwały Bożej i odpowiedzialności za innych. Ignacy prowadzi chrześcijanina do takiej postawy, proponując, aby w obecności krzyża odpowiedział Chrystusowi w sposób świadomy i dobrowolny: „com ja powinien czynić i cierpieć dla Niego?”.