Ojcze Józefie – Wujku Kochany
Dobry Bóg wziął Cię między niebiany.
I zasiliłeś anielskie chóry,
Patrzysz na swoich przyjaciół z góry.
Kiedy stąpałeś z nami po ziemi,
Uczyłeś Kochać Dobrego Boga,
Uczyłeś modlić się do Niego
I wskazywałeś, która Jego droga.
Przez Twą posługę w Bożym Kościele,
Ktoś zyskał zdrowie, inny łask wiele,
W wielu wznieciłeś głos dobrego Ducha,
Bo potrafiłeś każdego wysłuchać.
Od lat najmłodszych poznawałam Boga,
Za Twą przyczyną w innym wymiarze,
Gdy Go poznałam i pokochałam
Wiele talentów otrzymałam w darze.
Z ten dar Boga, dar Jego miłości,
Za wiarę, która dodaje radości,
Dziś Ci dziękuję Wujku Kochany
Przed laty światu przez Boga dany.
Choć teraz mieszkasz między aniołami
To w naszych sercach wciąż jesteś z nami.
Twoje nauki brzmią jeszcze w uszach,
A wspólne śpiewy wciąż dźwięczą w duszach.
Dlatego dzisiaj cicho proszę Ciebie
Będąc przy Bogu, tak blisko, w niebie,
Wstawiaj się za mną do Dobrego Boga,
Kiedy w mym życiu pojawia się trwoga,
Pomóż w modlitwie, budź we mnie Ducha,
Aby mych modlitw Dobry Pan wysłuchał.
Poproś Go ze mną o zdrowie w rodzinie,
I o opiekę w każdej godzinie.
Wznoś ze mną dłonie, wspieraj me wołanie:
„Mojej rodzinie pobłogosław Panie.”
Czerwiec 2013r.
Siostrzenica Agnieszka
To rodzaj modlitwy którą napisałam 30.05.2003r tuż po odejściu ojca Józefa i codziennie ją odmawiam w różnych intencjach:
"Ukochany Ojcze w niebie dziękujemy Ci za Twoją dobroć i za to że zawsze czuwasz nad nami że kochasz nas. Prosimy Cię za wstawiennictwem ojca Józefa Kozłowskiego twojego sługi-kapłana, udziel nam łaski ........ która jest obrazem i dowodem Twej miłości która jest wieczna i zawsze żywa jak Ty nasz Pan i nasz Bóg. Prosimy Cię o to przez Twojego umiłowanego syna Jezusa Chrystusa w mocy i świadectwie Ducha Świętego naszego Pocieszyciela i Obrońcy. Bądź uwielbiony na wieki. Amen"
s. Marta
Wspólna droga
naszych myśli,
jedno serce nasze spotkania
we współodczuwaniu
i współbyciu...,
modlitwy jak most
łączące
nas w jedno ... przyjaźń,
dla której nie ma granic
czasu i przestrzeni
współdziałanie w dobrym
i współtworzenie
dla większej chwały Bożej
To wciąż trwa... tylko w innym wymiarze...
czekam a spotkanie domu Ojca
Ewa Orzechowska
Przeprawa
Józkowi Kozłowskiemu
Wczoraj żegnano Cię w Łodzi,
przeprawa na drugi brzeg.
Przyjaciel wielu odpłynął,
straciliśmy czy zyskali?
Dziś długo patrzyłem jak słońce
zapada w morskie czeluści.
Promienie gasły w głębinach,
gdzie światła nie ma, jest mrok.
Uścisk był silny, miażdżący,
choć długo walczyłeś i dzielnie,
śmierć przyszła i nie puszczała,
przeszedłeś czując jej dech.
Czy wiele duchów spotkałeś,
jak Ty wyzwolonych, radosnych?
A Najwyższego widziałeś,
co Cię pochwycił i uniósł?
Jastrzębia Góra, 4.VI.2003
tą drogą prostą dziś szedłem
po piachu betonie skale
i śpiewnie było pachnąco
a morze koiło do snu
stado przyjaciół łabędzi
zwrócone dziobami w dół
a czerwień niebo paliła
i łuna rozbłysła i lęk
o ptaki białe niebieskie
i Ty który dałeś im śpiew
zrzućcie mi pióro choć jedno
by z wiatrem frunęło gdzie Ty
o Duchu Ogniu i Ptaku
orle gołąbko słowiku
unosisz słowa w przestworza
i stamtąd je wracasz na ląd
Przyl. Rozewie 8.VI.2003
To Ty mnie złowiłeś, Boga objawiłeś, wskazałeś Maryję. Niebo zapaliłeś. Drogę oświetliłeś dzięki Tobie żyję...Wierzę, że pogodny błękit Twoich oczu wciąż miłością płonie. \"Oby nikt nie zginął...\" - powtarzasz z wysoka. No i nikt nie tonie.Proszę Cię, zaklinam, cuda mi wypraszaj, bo sił już nie staje. Wierzę, że Twe prośby Bóg Szczodry, Bóg Dobry wciąż nagradza majem...
Jola